Eurodance Festival 2002.
Szczecin 15 - 17 marca 2002 roku.
Fotoreportaż Zbigniewa Łowickiego
z drugiego dnia festiwalu
redakcja techniczna: Daniel Nguyen
![]()
Szkoła Tańca Towarzyskiego "Astra" Barbary i Jacka Porazików wraz z Zachodniopomorskim Oddziałem PTT kolejny raz przy pomocy Urzędu Miasta Szczecina stanęła na wysokości zadania i zgromadziła w hali sportowej SDS przy ul. Wąskiej setki miłośników tańca towarzyskiego. Mam nadzieję, że relacja z drugiego dnia tej pięknej trzydniowej imprezy przybliży czytelnikom atmosferę tego corocznego szczecińskiego święta tańca.
![]()
Zaangażowanie rodziców "Astry" w taneczną edukację swych pociech z powodzeniem przenosi się na organizację turniejów tańca, turniejów, które zawsze długo zostają w pamięci widzów. Turniej prowadziła Marlena Maciejewska, której sprawność "konferansjerska", poczucie humoru i znajomość branży nie pozwoliła nam nawet na chwilę nudy. Atrakcją turnieju był Team Match, który prowadził Marek Sienkiewicz - prezes PTT. Jego nowatorska formuła "pucharowego systemu" rozgrywek wszystkim przypadła do gustu.
![]()
Międzynarodowy skład sędziowski w połączeniu z profesjonalnym wsparciem skrutinerów pod wodzą Jacka Leszczyńskiego z Radomia oraz Adama Socika ze Stargardu Szczecińskiego - to ważne ogniwa organizacyjne turnieju. Nie mieliśmy ani chwili przestoju. Nie było "zacięć" ani opóźnień. Muzyka Pana Adama nie była nudna. Nagrania nie powtarzały się. Było na co popatrzeć, ale było także co posłuchać. Tylko Pan Jacek Leszczyński nie mógł znaleźć chwili wytchnienia ( na swego ulubionego papierosa).
![]()
Nad całością czuwała niezmordowana Pani Ania Lecyk. Jej ciężka wielomiesięczna praca przed turniejem miała owocować dziś na turnieju. Owocowała, ale pani Ania nie odpoczęła ani chwili. Praca kierownika organizacyjnego nie jest widoczna na pierwszy rzut oka. To miedzy innymi, dzięki jej sprawnemu zaangażowaniu nikt z gości, widzów turnieju nie pozostał sam ze swymi kłopotami. "Regionalna trójka" mogła sfilmować to taneczne wydarzenie. Już nazajutrz cała Polska oglądała relację z festiwalu. Telewidzowie mieli okazję obejrzeć turniej, którego scenariusz dalece (nareszcie) odbiegał od nudnego schematu pokazywania kolejnych rund ( i tak samo tańczącego tłumu anonimowych par).
![]()
Atrakcją wieczoru był 30 minutowy pokaz flamenco - wrocławskiej "Danza Del Fuego"
![]()
Tradycyjnie na Festiwalu rozgrywany jest "IDSF Open Latin Adults". Co roku mamy okazję oglądać tu najlepsze polskie pary latynoamerykańskie. Tegoroczny układ kalendarza tanecznego powstrzymał chyba kilka dobrych par przed przyjazdem do Szczecina. "Szlifują formę" - za tydzień Mistrzostwa Polski. Te, które nie miały żadnych obaw przed pokazaniem się w Szczecinie uraczyły nas "łaciną" na najwyższym poziomie.
![]()
Turniej IDSF Open Latin wygrał Przemek Łowicki z Kingą Jurecką z Warszawy. Tuż za nimi uplasowali się przesympatyczni Czesi - Zdenek Rezler z Olgą Barischiną. Kolejne miejsca w IDSF-owskich rozgrywkach zajęli: Norbert Mika z Martą Sztobryn z Warszawy, Łukasz Rogowski z Ewą Gajewską - gospodarze turnieju, Jarosław Marzec z Dominiką Kublik z Warszawy, oraz Przemysław Modrzyński i Natalia Piecewicz z Wolina.
![]()
Wszyscy finaliści turnieju mogą być z siebie dumni - znaleźli się w czołówce par jednego z najlepszych turniejów w Polsce. Gratulacje.
![]()
Nie zawiedli moi ulubieńcy - Damian Pawłowski z Mariką Ostrowską - wygrali w swojej kategorii
![]()
Pewną nowością, ale jakże atrakcyjną było rozgrywanie turnieju w kategorii "Senior Hobby" i "Senior Sport". Cieszy fakt, że i do nas mogły zawitać pary, dla których taniec towarzyski, to nie tylko turnieje, rywalizacja, medale; to sposób na część bardzo dorosłego życia.. Taniec nie tylko łagodzi obyczaje - łączy także pokolenia. Gratulacje dla finalistów.
![]()
Team Match Standard rozgrzał szczecińską publiczność "do czerwoności". Pucharowy system tej części turnieju, to nowość. Ale poza formułą pucharowej rywalizacji, w pamięci pozostanie taniec Paolo Bosco i Sylvii Piton z Włoch. Rzadko mamy okazje oglądać tango, czy quick-stepa w takim wydaniu. Cieszy, że bez kompleksów podjęli walkę z Włochami - Marcin Kalitowski z Kasią Kawalec ze Szczecina. Brawo.
![]()
Miss mojego obiektywu.
W czym tkwi tajemnica sukcesu "Euro Dance Festiwal"? " - My robimy turnieje nie dla rywalizacji par, nie dla sędziów, nie dla działaczy,....my je robimy dla publiczności" - powiedział mi Jacek Porazik. DO ZOBACZENIA ZA ROK
Tekst
i fotografie: Zbigniew Łowicki
zodiak@szesnastka.com.pl
tel. kom. (+48) 606-380-370