Mistrzostwa Polski w 10 Tańcach – Poznań 2002.

oraz

„Forum Tańca Sportowego”

Poznań 16 i 17 lutego 2002 roku.

Fotoreportaż Zbigniewa Łowickiego (Izaaka)
redakcja techniczna: Daniel Nguyen


Już trzeci raz Krzysztof Czapliński i jego Szkoła Tańca Bellcanto zmierzyli się z wyzwaniem zorganizowania mistrzostw Polski. Przy pomocy Dawida Budniaczyńskiego – dyrektora medialnego, Mariusza Krugiołki – twórcy pięknej scenografii zorganizowano imprezę, która mogła się podobać. Nie zawiodła publiczność, nie zawiedli tancerze (na mistrzostwa przyjechały najlepsze polskie „dwustylowe” pary). Nie zawiodła wielkopolska gościnność. Atmosferę podgrzewała znająca się na rzeczy poznańska publiczność. Kilka kropli miodu w nasze serca wlało uhonorowanie Pani Ireny Gonet – zasłużonej nauczycielki tańca, uczennicy i przyjaciółki Profesora Mariana Wieczystego – medalem za zasługi dla Wielkopolskiego Okręgu PTT, za wielkie oddanie dla sprawy tańca towarzyskiego w Wielkopolsce, dla tańca w całym kraju Pani Irena otrzymała medal z rąk honorowego prezesa wielkopolskiego Oddziału PTT, Jerzego Helle, i Krzysztofa Czaplińskiego – prezesa Zarządu Okręgu Wielkopolskiego PTT.

Zanim przyszło mi obserwować zmagania par kategorii Junior II i par młodzieżowych, kilka chwil postanowiłem poświęcić w sobotnie popołudnie na uczestnictwo w Forum Tańca Sportowego, odbywającego się w małej salce pokoju sędziowskiego, obok parkietu, na którym już trwały eliminacje Mistrzostw Polski. Nie będę zanudzał czytelników szczegółami wystąpień uczestników forum, propagatorów nowej idei „uzdrowienia”, „usportowienia” tańca towarzyskiego w Polsce. Idea ta „z grubsza” miałaby polegać na tworzeniu w kraju sportowych klubów tańca, zrzeszania ich w okręgowe związki sportowe. Te nowe struktury miałyby w przyszłości być podstawą utworzenia Polskiego Związku Tańca. Ten nowy związek miałby zająć miejsce istniejącego do tej pory Polskiego Związku Tańca Sportowego. Po jesiennej decyzji prezesa UKFiS Pana Nowickiego, dotyczącej unieważnienia decyzji o wpisie PZTS sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Polskiemu Związkowi Tańca Sportowego zarzucono brak przynależności do struktur międzynarodowych w momencie rejestracji w 1997 roku. Prezes Ryszard Nowogórski odwołał się do NSA. Wiadomo, że NSA ma na wydanie decyzji w sprawie odwołania kilka lat (co najmniej - trzy). W tym czasie okręgowe związki sportowe, o których tu mowa, miałby pełnić rolę realnych sportowych struktur w naszym środowisku. Miałyby być urzędową podstawą do pozyskiwania funduszy na szkolenie, opiekę zdrowotną, opiekę trenerską dla „sportowców-tancerzy”. Nie chciano na forum pamiętać, czy podnosić zbyt mocno kwestii, że przez najbliższych kilka lat, jedynym pełnoprawnym Związkiem Sportowym reprezentującym dyscyplinę „taniec sportowy” jest związek Pana Nowogórskiego. Związek posiadający wszystkie podległe mu regionalne struktury okręgowe. I dopóki istnieje PZTS, tylko te struktury będą prawnie uznane i prawnie usankcjonowane, jeśli chodzi o finansowe wspieranie sportu. I nigdy – w myśl Ustawy o Kulturze Fizycznej - nie powstanie drugi związek sportowy reprezentujący taniec sportowy (dopóki istnieje PZTS). Inaczej mówiąc; przez najbliższych kilka lat nie ma co marzyć o jakimkolwiek „wariancie Izaaka” że taniec stanie się sportem, że tancerze – sportowcy dostaną to wszystko, co należy się polskiemu sportowcowi. Tak, czy inaczej; o interesy naszych tancerzy zadbajmy sami. Ba, ale my sami – to znaczy „kto ?”. ....Nadal wszystkie, dotychczas zdobyte tytuły mistrzów Polski, mistrzów okręgu itp. są tylko tytułami zwycięzców turniejów zorganizowanych przez Polskie Towarzystwo Taneczne. Przepraszam wszystkich polskich tancerzy, którzy tych tytułów dostąpili. Myślę sobie; „Po co to wszystko? Gdzie tu jest interes „szarego” tancerza? Próbowałem zasięgnąć opinii na ten temat od osób związanych z Polskim Komitetem Olimpijskim i od osób z Sejmowej Komisji Turystyki i Sportu. Za każdym razem otrzymywałem te samą odpowiedź, brzmiącą mniej więcej tak: „Po co wam nowy związek sportowy, skoro jeden już istnieje i ma się (prawnie) dobrze. Dlaczego nie wstąpicie do legalnego związku sportowego. Dlaczego chcecie tworzyć nowe struktury – często sztuczne. Dlaczego nie możecie się dogadać?. Sprawę przynależności Polskiego Związku Tańca Sportowego do IDSF, czy innej międzynarodowej organizacji chętnie poprze Polski Komitet Olimpijski - dla dobra tancerza-sportowca.”

I tutaj ciężko było mi wytłumaczyć triumfująca w naszym środowisku niemoc w kwestii dbania o interes zwykłego tancerza. .....................................(że nie wspomnę „zaczerwienionej uchwały” Nr 37).

Po kilkudziesięciu minutach opuściłem Forum Tańca Sportowego. I tak zasadniczą częścią spotkania stał się instruktaż Pana Tomasza Kałużnego, dotyczący poprawnego wypełnienia formularza „KRS-W20 – Wniosku o rejestrację podmiotu w Krajowym Rejestrze Sądowym”. Etatowy prawnik PTT użył wszystkich swoich oratorskich zdolności do poinstruowania zgromadzonych w kwestii poprawnego wypełnienia wspomnianego formularza. Z zaplanowanej dyskusji nic nie wyszło. Obok głośno brzmiały takty ćwierćfinałowego walca dla Juniorów II. Tam poszedłem

Sobotę i niedzielę 16 i 17 lutego 2002 roku w Poznaniu chciałem poświęcić przyjemności oglądania tego ważnego tanecznego wydarzenia. Na stanowiskach:

Sędzia Główny:

Sędziowie:

Sędziowie Skrutinerzy:

Co ten skład sędziowski wróży na Mistrzostwa Polski w 10 Tańcach?

Najlepsze polskie pary z kategorii Junior II i Youth:

To bohaterowie pierwszego dnia mistrzostw. Myślę, że tancerze obydwu kategorii wiekowych nie zawiedli. Nasze „Youthy” zaprezentowały naprawdę wysoki poziom. Dużą taneczną dojrzałością, szczególnie w standardzie, zachwycał Przemek Juszkiewicz z Pauliną Glazik – zwycięzcy w kategorii młodzieżowej. Z podziwem oglądałem Kamila Urbaniaka – sympatycznego tancerza ze Szczecinka, który pomimo niedawnej zmiany partnerki z powodzeniem walczył o miejsce na podium. Jemu i jego Kasi niewiele zabrakło do zwycięstwa. Igor Gutowski – trener tej pary i tym razem potwierdził swój profesjonalizm i umiejętność prowadzenia par do sukcesu. Do czołówki par tej kategorii dołączyli: Mateusz Parys z Kasią Świrską, Bartek Mozoła z Klaudią Gąbką oraz Marcin Terlecki z Kamilą Drezno i Karol Siciński z Natalią Wojdak, których już w przeszłości widywaliśmy w finałach i na podiach wielu ważnych turniejów. „Iście bokserskich” emocji dostarczyła nam walka Rafała Maseraka i Kamili Kajak o zwycięstwo w tym turnieju. Rafał i Kamila szokowali żywiołowością. Silny doping publiczności, ogromne doświadczenie tej pary mogły sprzyjać w osiągnięciu sukcesu. Sędziowie jednak na temat tej pary wypowiedzieli się dość kontrowersyjnie. Wśród sędziowskich jedynek dla Rafała i Kamili pojawiły się siódemki. Skąd taka rozbieżność? Skąd taka konsekwencja w odmiennym ocenianiu tej skądinąd dobrej polskiej pary? Nie mnie oceniać profesjonalizm sędziów, szczególnie tych zaproszonych na tak ważny turniej. Może warto by zastanowić się nad kryteriami doboru składów sędziowskich na tak ważne turnieje. Co gorsza, że z kuluarowych rozmów z widzami poznańskiego turnieju dowiedziałem się, ze powody są - mówiąc delikatnie - „pozataneczne”. Nie wiemy, jak na taki incydent zareagował sędzia główny turnieju. Może kiedyś się dowiemy. O zgrozo !!! Przed nami jeszcze Mistrzostwa Polski w stylu standard i w stylu latynoamerykańskim. Wierzę, że na kolejnych mistrzostwach, my widzowie, z pełnym szacunkiem i godnością przyjmiemy werdykt składu sędziowskiego na najważniejszych dla polskich par turniejach. Nieeleganckie wydało mi się także to, ze sędzia główny zadecydował o siedmioparowym finale, natomiast organizatorzy nie zadbali o symboliczny puchar dla siódmej pary. Nieskromnie dodam, że Galeria Polskich Par Tanecznych taką możliwość przewidziała i zaproszenia otrzymały wszystkie finałowe pary. Dobrym obyczajem stało się, że te najlepsze polskie pary będą miały możliwość reklamowania się poprzez naszą Galerię. Myślę, że nasi taneczni mistrzowie wykorzystają tę szansę i zareklamują się i przybliżą swe sylwetki w tym dziale serwisu „taniec online” profesjonalnie prowadzonego i udoskonalanego technicznie przez Daniela Nguyenz Wrocławia.

Nie mniej emocji tanecznych dostarczyli nam Juniorzy II. Robert Drobiński z Paulą Kubiak z Łodzi byli bezkonkurencyjni w swej rywalizacji. Ich taniec był oceniany na same jedynki. Musiał z tym pogodzić się Paweł Godek z Martyną Janik z Bydgoszczy, para która była poważnym pretendentem do tytułu mistrza w tej kategorii. Trzecie miejsce zajęli; Łukasz Tomczak z Olą Paklikowską z „Feelingu” Tomasza Dorosza. Kolejne miejsca tej kategorii: Adrian Kawecki z Beatą Neuchoff, Dominik Cichy z Adrianną Dymerską i Adrian Bartczak z Joanną Sztajerowską. Zarówno ten dzień mistrzostw, jak i następny obfitowały w pokazy tańca disco, a nawet pokazy aerobicu. Szczerze mówiąc – podczas kolejnego pokazu tańca disco mieliśmy uczucie przesytu oglądania tej (sympatycznej skądinąd) formy tańca. Pokazy te, to „odgrzanie wczorajszego obiadu”. W piątek na tej samej sali odbył się Puchar Polski w Tańcu Disco. Mistrzostwom Polski towarzyszyły dwa turnieje: „Top 24” i turniej w kombinacji stylów dla kategorii Junior I. Wprawdzie „Top 24” stał się „Top 12” i niekoniecznie „top”. Ale tak, czy inaczej mieliśmy okazję oglądać 12 par amatorskich w swych „latynoamerykańskich poczynaniach”. Serdeczne gratulacje dla zwycięzców Vadima Krubanowa i Małgorzaty Jabłońskiej – tym razem reprezentujących olsztyńską „Estellę”. Oglądnie Juniorów II zawsze budzi we mnie nostalgię i ciepłe wspomnienia z czasów, kiedy sam zaczynałem oglądać, poznawać i zakochiwać się w tańcu towarzyskim. Zwycięzcy tej kategorii: Damian Pawłowski i Marika Ostrowska ze szczecińskiej „Astry”, to dla mnie bohaterowie tego wieczoru. Przeurocza Monika z Damianem dali z siebie naprawdę wszystko, aby podobać się publiczności. Tańczyli nie tylko ciałem, tańczyli całym sercem. Niejedna dorosła para mogłaby w tej sferze brać przykład z Moniki i Damiana.

Niedziela 17 lutego 2002 roku w Poznaniu, to dzień, który miał wyłonić Mistrza Polski w dziesięciu tańcach w najwyższej kategorii „amator”. 26 par stanęło do boju o tytuł najlepszego „dwustylowca”. Faworyci tej kategorii nie zawiedli. Wszyscy znaleźli się w finale. Dramaturgia finałowych bojów tych par nasuwała refleksje, czy mistrzem zostanie najlepsza para w obu stylach, czy para, która ma jeden ze stylów na tyle dobry, że zdominuje swój słabszy styl, na tyle aby zebrać taką ilość punktów, że ich suma da maksimum i zwycięstwo. Bardzo równo oba style tańczył Marek Fiksa z Blanką Winiarską – podopieczni Państwa Ziomków z Poznania, para, której mistrzowskie tytuły nie są obce. Z Blanką i Markiem musiały tańczyć wszystkie ściany sportowej hali przy ulicy Marcelińskiej. Para ta cieszy się dużą sympatią nie tylko w Poznaniu. Widzowie mieli przyjemność podziwiać taniec w najlepszym wydaniu w obydwu stylach. Zdecydowaną i na profesjonalnym poziomie walkę podjął z Markiem i Blanką Krzysztof Pściuk i Dorota Makar ze szczecinieckiego „Szoku”. „Mocny” standard Krzysztofa i Doroty jest już dość dobrze znany polskim miłośnikom tańca towarzyskiego. Do swej silnej „standardowej” strony dołączyli olbrzymi postęp w tańcach latynoamerykańskich. Od wielu lat znamy uroczą i bardzo kobiecą wersję tańca Doroty. Umiejętne zespolenie wszystkich tych walorów dało efekt w postaci tytułu Mistrza Polski. Na pewno para ta godnie reprezentować będzie nasz Kraj na Mistrzostwach Europy i Mistrzostwach Świata. Po raz pierwszy (według oświadczenia Prezesa Marka Sienkiewicza) koszty związane z wyjazdem i reprezentowaniem Polski na Mistrzostwach Świata pokryje Zarząd Główny PTT. Trzecie miejsce na podium zajął Sławomir Sochacki i Marzena Stachura z „Matu” ( lub „Mata”) Szczecin. Na szóstym finałowym miejscu była Ewa Gajewska i Łukasz Rogowski ze Szczecina. Bardzo lubię tę parę i nie ukrywam swego uczucia niedosytu za ich miejsce. Przekonany jestem, że stać Ewę i Łukasza na wyższą pozycję w finale. Może za rok? Siódme miejsce zajęli Natalia Piecewicz i Przemysław Modrzyński. W gronie najlepszych po raz pierwszy znaleźli się: na piątym miejscu - Tomasz Kurczyński z Katarzyną Osińską oraz na czwartym miejscu: Michał Oleszczyński z Magdaleną Maj.

Dla Tomka Kurczyńskiego piąte miejsce na mistrzostwach było podwójnym zwycięstwem. Musiał pokonać siebie. W rundzie finałowej oprócz walki o miejsce, z olbrzymią desperacją i zacięciem pokonał kontuzję. Postawa godna sportowca. Miłą niespodziankę widowni (i chyba sobie samym) sprawili: Michał i Magda z lubelskiego „Lidera”. Niepowodzenie wczorajszego półfinałowego wyniku w Youthach powetowali sobie doskonałym czwartym miejscem w amatorach.

Wręczenie medali, pucharów finalistom i ich trenerom. Tradycyjnie – miła uroczystość będąca ukoronowaniem dwudniowej rywalizacji najlepszych polskich par w dziesięciu tańcach. W Poznaniu zaczęła się rodzić nowa tradycja. Do dekoracji medalami pary zapraszały coraz większe ilości trenerów, konsultantów. Zabrakło medali. No cóż. Sukcesy par mają coraz większą ilość ojców. Poza medalami i pucharami, innych upominków dla par nie przewidziano. Zainteresowany tą skromniutką uroczystością dowiedziałem się, że jedną z przyczyn marnej hojności sponsorów był ruchomy (tzn przesunięty z końca roku na początek) termin mistrzostw. Sponsorzy planują swe wydatki na dłuższe terminy. Panowie planujący terminy mistrzostw ! – apel do Was – ustalcie „sztywne” terminy mistrzostw, sponsorzy na pewno poprawią się. A tak przedstawiona na wszystkich ścianach i w programie turnieju olbrzymia lista sponsorów i patronów nie była zgodna z zasobnością kasy turnieju. Większość zysku spożytkowano na organizację turnieju.

Ale i tak wiadomo, że jak się umie liczyć, to trzeba liczyć na siebie. Tancerze zawsze mogą liczyć na swoich kochanych rodziców. Z przyjemnością obserwowałem zaangażowanie „mamuś” i „tatusiów”, którym często brakowało czasu na spokojne obejrzenie turnieju, bo rodzicielski serwis psychologiczny, medyczny i finansowy był cały czas w pogotowiu. Po tych dwudniowych obserwacjach sfery sportowej, politycznej, moralnej, etycznej i najzwyklejszej – ludzkiej potwierdzam tezę, że poza wspaniałymi polskimi tancerzami, rodzice są największą potęgą naszego środowiska. Pozdrawiam wszystkich rodziców. Przed nami, już wkrótce, Mistrzostwa Polski w tańcach standardowych w Szczecinie oraz Mistrzostwa Polski w tańcach latynoamerykańskich w Krakowie.

Jak wypadną? W każdym razie - „Do zobaczenia”.

Tekst i fotografie:
Zbigniew Łowicki (Izaak)
zodiak@szesnastka.com.pl
tel. kom. (+48) 606-380-370

Zdjęcia (kliknięcie myszą powiększa):

FINALIŚCI MISTRZOSTW POLSKI W 10 TAŃCACH W KATEGORII AMATORÓW FINALISCI MISTRZOSTW POLSKI W 10 TAŃCACH W KATEGORII YOUTH FINALIŚCI MISTRZOSTW POLSKI W 10 TAŃCACH W KATEGORII JUNIOR II JURORZY MISTRZOSTW POLSKI W 10 TAŃCACH DOROTA MAKAR I KRZYSZTOF PŚCIUK - MISTRZOWIE POLSKI W 10 TAŃCACH W KATEGORII AMATOR DOROTA MAKAR I KRZYSZTOF PŚCIUK DOROTA I KRZYSZTOF Z "SZOKU" SZCZECINEK BLANKA WINIARSKA - WICEMISTRZYNI POLSKI

BLANKA WINIARSKA I MAREK FIKSA - WICEMISTRZOWIE POLSKI BLANKA I MAREK - "SŁOŃCE" POZNAŃ BLANKA WINIARSKA I MAREK FIKSA SŁAWOMIR SOCHACKI I MARZENA STACHURA - II WICEMISTRZOWIE POLSKI MICHAŁ OLESZCZYNSKI I MAGDALENA MAJ MICHAŁ Z MAGDĄ REPREZENTUJĄ LUBELSKIEGO "LIDERA" MICHAŁ I MAGDA - PODOPIECZNI JERZEGO OLESZCZYNSKIEGO

KASIA OSIŃSKA KATARZYNA OSIŃSKA I TOMASZ KURCZYŃSKI Z "CONTRY" WARSZAWA EWA GAJEWSKA I ŁUKASZ ROGOWSKI ŁUKASZ Z EWĄ REPREZENTUJĄ "ASTRĘ"  SZCZECIN EWA I ŁUKASZ NATALIA PIECEWICZ I PRZEMYSŁAW MODRZYŃSKI NATALIA I PRZEMEK Z "JANTARA" ŚWINOUJŚCIE MŁODZIEŻOWI MISTRZOWIE POLSKI W 10 TAŃCACH - PAULINA GLAZIK I PRZEMYSŁAW JUSZKIEWICZ

PRZEMEK Z PAULINĄ - REPREZENTANCI BYDGOSZCZY PRZEMEK Z PAULINĄ - FUNDACJA WSPIERANIA TAŃCA KASIA KAPRAL I KAMIL URBANIAK - WICEMISTRZOWIE POLSKI KAMILA KAJAK Z WARSZAWSKIEJ "STODOŁY" KAMILA - WICEMISTRZYNI POLSKI RAFAŁ MASERAK I KAMILA KAJAK - II WICEMISTRZOWIE POLSKI KATARZYNA ŚWIRSKA I MATEUSZ PARYS - "CONTRA" WARSZAWA KASIA Z MATUSZEM

KATARZYNA ŚWIRSKA I MATEUSZ PARYS PAULA KUBIAK I ROBERT DROBIŃSKI - MISTRZOWIE POLSKI W KATEGORII JUNIOR II MARTYNA JANIK I PAWEŁ GODEK Z "RAZ-DWA-TRZY" BYDGOSZCZ. FINALISCIU TURNIEJU TOWARZYSZĄCEGO MISTRZOSTWOM - "TOP 24" SZKODA, BO WSZYSCY LICZYLI NA FINAŁ. AGNIESZKA - TYLE EMOCJI I TYLKO PÓŁFINAŁ SZOKUJĄCY I KONTROWERSYJNY POKAZ GRUPY TANECZNEJ DISCO POKAZ TAŃCA DISCO

ZWYCIĘZCY W KATEGORII JUNIOR I - MONIKA I DAMIAN NAJMŁODSI BOHATEROWIE TURNIEJU - ZE SZCZECINA MAREK CHOJNACKI - SĘDZIA Z WARSZAWY KRZYSZTOF CZAPLIŃSKI W TOWARZYSTWIE SEKRETARZA MISTRZOSTW I SEDZIEGO SKRUTINERA. POKAZ AEROBICU WŚRÓD GOŚCI TURNIEJU - PREZES HONOROWY PTT ANDRZEJ MIERZWA RADOŚĆ W SEKTORZE "GUTOWSKI TEAM" ZE SZCZECINKA MISTRZOSTWA PRZEBIEGAŁY POD CZUJNYM OKIEM PREZESA MARKA SIENKIEWICZA

TURNIEJ BACZNIE OBSERWOWALI:  IWONA PAVLOVIĆ I ROBERT WOTA WSRÓD GOŚCI - PANI PREZES JOANNA DĄBROWSKA I JAROSŁAW PRZEKOP MISS MOJEGO OBIEKTYWU UROCZE POZNANIANKI REKLAMOWAŁY KAWĘ PRODUKCJI JEDNEGO ZE SPONSORÓW MISTRZOSTW TURNIEJ PROWADZIŁA ZAWSZE TA SAMA, NIEZAWODNA PANI PRZEWOŹNIAK