RELACJA Z NOWOROCZNEGO SPOTKANIA PREZYDENTA RP – ALEKSANDRA KWAŚNIEWSKIEGO Z POLSKIM KOMITETEM OLIMPIJSKIM ORAZ ZE SPORTOWCAMI.

Zbigniew Łowicki


We wtorek 8 stycznia prezydent Aleksander Kwaśniewski spotkał się w hali warszawskiego Torwaru z Polskim Komitetem Olimpijskim oraz ze sportowcami. W spotkaniu udział wzięli: Minister Edukacji i Sportu Krystyna Łybacka, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Majkowski oraz przedstawiciele środowisk polityki i sportu: Stanisław Paszczyk – prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Janusz Tatera – sekretarz generalny PKOl, Irena Szewinska – reprezentująca Miedzynarodowy Komitet Olimpijski a także prezesi wszystkich polskich związków sportowych i wybitni sportowcy: Artur Partyka czy Andrzej Wroński

Wśród gości spotykam przedstawiciela naszego tanecznego środowiska Marka Chojnackiego - członka Komisji Sportu przy PKOl.

„Rodzina olimpijska to nie jest slogan, to jest coś bardzo konkretnego, odczuwalnego i bardzo pięknego. Co roku mamy okazję spotykać się właśnie w tym gronie ludzi oddanych sportowi, idei olimpijskiej. Od wielu lat mam poczucie, że w tej idei, w tych wartościach jest coś nadzwyczajnego, co nas łączy mimo róznic poglądów, mimo różnic narodowościowych, wieku czy statusu materialnego” – takimi słowami Prezydent Kwaśniewski powitał zgromadzonych.

Zbigniew Łowicki – czy ty jako reprezentant polskiego tańca sportowego – dyscypliny nie olimpijskiej nie czujesz się trochę, jak „ubogi krewny” w tej rodzinie?

Marek Chojnacki – Jeżeli już, to czuję się jak krewny dorastający do poziomu swej rodziny. Wiele miesięcy mojej pracy w Komisji Sportu przy PKOl dowodzi też, że mogę czuć się jako jeden z trybów maszyny pracującej dla dobra polskiego sportu. Idea uniwersalizmu olimpijskiego – o której tu przed chwilą wspomniano – powinna być bliska naszemu tanecznemu środowisku.

Zbigniew Łowicki – Przed chwilą Prezydent podkreślił wiele wątków osobistych w swoim wystąpieniu. Powiedział, „...szczęście jednego z nas jest naszym wspólnym szczęściem, a kłopoty bądź nieszczęścia kogokolwiek z nas są również naszą troską. To jest fenomen i siła rodziny olimpijskiej. Cieszę się, że w tej rodzinie są intelektualiści, artyści, ludzie, którzy w inny sposób wyrażają swoja sympatię oraz życzliwość dla sportu”. Jak ocenisz spójność naszej tanecznej rodziny w kontekście takiej oceny?

Marek Chojnacki – Na pewno wspólne działania , wspólna troska i solidarność ludzi związanych z tańcem towarzyskim doprowadziły do takich sukcesów, jak: sprawna organizacja i zdobycie mistrzowskiego tytułu na Mistrzostwach Świata Formacji Tanecznych. Zaangażowanie i prostolinijne rozumienie idei tańca przez sponsorów, rodziców tancerzy i ludzi najzwyczajniej w świecie kochających taniec pozwoliły na zorganizowanie Mistrzostw Europy w tańcach latynoamerykańskich w Warszawie. Pamiętamy, jak wiele czasu i energii zmarnowali nasi działacze na spory , dyskusje, wzajemne krytykowanie i obwinianie się. Od Prezydenta Warszawy otrzymaliśmy wtedy osobiste podziękowania za zorganizowanie tak znaczącej dla sportowej Polski imprezy. Co do spójności naszej tanecznej rodziny – to chyba za naganne uznałbym istnienie wielu przykładów, że sukcesy jednych są powodem zawiści i niechęci drugich, ... wielokrotnie, porażki jednych są powodem radości drugich.

Zbigniew Łowicki – Noworoczne spotkania, takie jak to tutaj są okazją do podsumowania najważniejszych wydarzeń roku ubiegłego. Jakie wydarzenia taneczne ubiegłego roku chciałbyś dziś wymienić?

Marek Chojnacki – Jak słyszałeś, w ubiegłym roku we wszystkich międzynarodowych zawodach polscy sportowcy zdobyli 600 medali. Marzy mi się, aby medale naszych tancerzy, (zrzeszonych w prawdziwym silnym ilością i jakością zawodników) sportowym związku tanecznym mogli zasilać te statystyki. Przecież z roku na rok organizujemy coraz więcej polskich turniejów IDSF. W minionym roku było ich osiem. Powodów do dumy w mijającym roku było wiele....

Zbigniew Łowicki – Pani Minister Łybacka ciepło przywitana w sportowym środowisku zapewniła, ze „sport nie będzie w jej resorcie tematem drugoplanowym” oraz poinformowała o planach reformy organizacyjnej polskiego sportu, opracowanych przez wiceministra Adama Giersza. Czy Ty Marku mógłbyś nam przybliżyć te plany. Co w tej materii zmieni się na lepsze? Czy stworzą się nowe szanse dla naszej dyscypliny?

Marek Chojnacki – W PKOl reprezentuję dyscyplinę aspirującą do sportów olimpijskich. W swoich działaniach w tym gremium staram się upowszechniać i wzbudzać jak największe zainteresowanie tańcem. Wszystkim wiadomo, że nasze wielomiesięczne starania o anulowanie decyzji o wpisie do rejestru związków sportowych PZTS uwieńczone zostały sukcesem. Za tym sukcesem stoi przecież całe nasze środowisko. W PKOL zostało to wysoko ocenione. Teraz oczekuje się od nas ulokowania środowiska realnie skupiającego kilka tysięcy tancerzy w nowych strukturach sportowych i olimpijskich. Umacniamy swoją pozycję poprzez organizowanie coraz bardziej znaczących imprez sportowych, a to umacnia naszą wiarygodność i potwierdza duże kompetencje. W połowie tego roku ma powstać Polska Konfederacja Sportu, która zajmować się będzie upowszechnianiem sportu wyczynowego. W ubiegłym roku nakłady na sport powszechny skierowano 34 % nakładów finansowych i 66 % na sport wyczynowy. W tym roku przewiduje się zmienić te proporcje na 18 % - sport powszechny, zaś 82 % na wyczynowy sport. Czyż to nie jest szansa na rozwój tańca jako dyscypliny sportowej....?

Zbigniew Łowicki – „....nie byłoby wielkich uniesień, gdyby nie było dobrej organizacji, nie było środków finansowych, wsparcia struktur państwowych. Ten rząd powinien być rządem wspierającym sport” – takie słowa padły dziś w czasie przemówień , podsumowań podziękowań.

Marek Chojnacki – Mam nadzieję, że 2002 rok, dzięki takiemu wsparciu, da nam wiele okazji do uczestniczenia i organizowania imprez na trwałe wpisanych do kalendarza polskich imprez sportowych, że będzie okazją do zaprezentowania osiągnięć naszego środowiska. Do tego poziomu pretendują niewątpliwie tegoroczne Mikołajki (Puchar Europy w 10 tańcach), Euro Dance Festival – Szczecin, IDSF – Zabrze, IDSF – Elbląg, Polish Cup – Warszawa, Baltic Cup czy Polish Open.

Zbigniew Łowicki „Niech rok 2002 będzie udany, niech będzie jak najlepszy dla wszystkich” – takimi słowami zakończył swe wystąpienie Prezydent Aleksander Kwaśniewski.

Marek Chojnacki – Dołączmy do tych życzeń.

Relacjonował Zbigniew Łowicki (Izaak)
zodiak@szesnastka.com.pl
Warszawa - Torwar 8 stycznia 2002 r.